ZAGŁOSUJ NA KSIĄŻKI

GŁOSUJ I ZYSKAJ RABAT 10%
Po zaznaczeniu min. 5 ciekawych wg. Ciebie tytułów, podaj e-mail, na który otrzymasz ZA DARMO promocyjnego e-booka oraz naliczymy Ci dożywotni RABAT 10%
Na koniec zatwierdz - GŁOSUJ

Partnerzy:

YouTube_Zdrada_AleHistorie.pl DOMENY UBEZPIECZENIOWE

Ona Cię zdradza? Oto przyczyny!

Jesteś w drugiej części artykułu “OTO PRZYCZYNY NIEWIERNOŚCI KOBIET” – Kliknij tutaj i czytaj go od początku

Niejednokrotnie zdarza się też, że niewierność wynika albo ze znudzenia partnerem albo… z czystej ciekawości. Dzieje się tak często w małżeństwach zawartych bardzo wcześnie, z powodu “wpadki” lub gdy jedno z małżonków nie miało nigdy innego partnera seksualnego.
Istnieją również sytuacje, w których partnerka, mimo zamążpójścia, nie jest usatysfakcjonowana pozycją społeczną czy też materialną partnera i kontynuuje “poszukiwania”, nie bacząc na ryzyko ujawnienia niewierności i rozwodu z tragedią dzieci w tle.
A zdrada z zemsty za niewierność partnera? Tak, też się zdarza, czasem nawet po wielu latach…
A że kobieta zmienną jest? Tak, powiedzenie to nie wzięło się znikąd i… to też może być powód.
Jak stwierdził jeden z uczestników dyskusji na pewnym forum:
“Dasz z siebie za mało – niedobrze. Dasz za dużo – też niedobrze. Będziesz romantyczny i opiekuńczy – wyjdziesz na mięczaka, będziesz stanowczy i męski – wyjdziesz na nieromantycznego brutala i chama nierozumiejącego kobiet ;-)?.
Z kolei w innej wypowiedzi (a prezentujemy ich bardzo wiele w naszej książce o zdradzie kobiet) postawiono tezę, że kobiety wprawdzie tęsknią za romantycznym i ciepłym partnerem, jednak gdy tenże się w końcu pojawi, szybko zaczyna być postrzegany jako nudziarz i mięczak. Następuje zmiana kierunku tęsknoty w stronę silnego samca – macho. Po jego pojawieniu się, kobieta za jakiś czas stwierdza, że “brutalność i sponiewieranie” nie jest w istocie spełnieniem jej marzeń. Wraca więc do tego pierwszego “romantyka”, a jeśli ten nie chce już jej znać, wynajduje innego spokojnego “intelektualistę”, byle skrajnie odmiennego od poprzedniego “brutala”. Ten, znów po pewnym czasie, przestaje imponować naszej kobiecie i ta szybko traci do niego szacunek. Myśli znów o silnym samcu, o brutalności i twardych mięśniach. Gdy macho się pojawia, wszystko dzieje tak, jak poprzednio. Po pewnym czasie kobieta ma dość i opowiada koleżankom, że facet powinien być delikatny, romantyczny, spokojny itd. Odchodzi więc wkrótce cała poobijana, ochoczo odpowiadając na zainteresowanie melancholijnego poety, którego wkrótce porzuci, gdyż znów zatęskni za… i tak “w koło Macieju”, choć ten przysłowiowy Maciej nie ma na to żadnego wpływu ;-)

Okoliczności i powodów, które doprowadzają kobiety do zdrady, jest tak wiele, że nie sposób wyczerpać tematu. W książce *JEJ ZDRADA... znajduje się bardzo dużo informacji i wiedzy na ten temat.

Pamiętajmy, że wina często naprawdę leży po obu stronach, jedynie jej ciężar jest nierównomiernie rozłożony i przytłacza mężczyzn, którzy nie rozumieją, dlaczego ich to doświadcza.

Zawsze pamiętaj, że Twoja dzisiejsza wierna partnerka może za kilka lat stać się wiarołomną żoną i wpływ na to będzie miało wiele czynników, także niezwiązanych z Wami. I odwrotnie. Kobieta, która dziś jest wiarołomna wobec swojego partnera, może w przyszłości w innym związku być wzorem wiernej i oddanej żony i matki. I na koniec być może to ona zostanie zdradzona, gdyż jej zachowanie nie jest tym, czego oczekuje od niej nowy partner, a wcześniej kochanek.

Z drugiej strony, jest wiele racji w potocznym stwierdzeniu ?kto raz wszedł do tej rzeki, ten już zawsze będzie w niej brodził? (przy czym zamiast rzeki, w wypowiedziach często występuje, być może trafniejsze słowo – bagno). Jest to jednak często kwestia słabego kręgosłupa moralnego i próby leczenia kompleksów z przeszłości. Dotyczy to w równym stopniu zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Tak jak wielu mężczyzn nie potrafi poradzić sobie z nagłym sukcesem zawodowym, społecznym, czy też finansowym, tak samo dotyczy to kobiet, które potrafią ze zdwojoną siłą manifestować ten fakt we własnym małżeństwie, jeśli jeszcze, nie daj Boże, mąż zarabia mniej. Stają się “innymi ludźmi”, stają się dla nas obcymi, zapatrzonymi w siebie egoistkami, których światopogląd zmienia się wraz z przyrostem stanu konta i zainteresowaniem ze strony innych mężczyzn. Wczorajsza zakompleksiona dziewczyna przeobraża się nagle w pewną siebie, podkreślającą swój status, dojrzałą kobietę, która przestaje się liczyć z tymi, którzy wspierali ją w “normalnych czasach”. Pieniądze dają jej poczucie pewności siebie. Myśli, że może “wszystko” i nie potrzebuje już nas w swoim świecie, gdyż za bardzo “odstajemy”. Nie rozumie, że jest to tylko ułuda, która skończy się kolejną tragiczną pomyłką, tym razem dla niej samej. Mężczyzna, który ją kiedyś kochał, nie przyjmie jej z powrotem. Za bardzo go zraniła… ale niektórzy z nas potrafią przebaczyć i wpuścić wiarołomną kobietę powtórnie do swojego życia. Czy słusznie? Czy na długo?

Może jest jakaś racja w teoriach o potrzebie ciągłego udowadniania swojej atrakcyjności. Kobieta mówi “nie mam tego w domu, nie jestem doceniana, a ten trzeci potrafi mi to dać...”. Dlaczego jednak nie rozmawia o tym, a może… komunikuje to przez lata, lecz my tego nie zauważamy? A może mają od nas wszystko, ale ta zwykła potrzeba (niespełniania przez nas) bycia wciąż zdobywaną sprawia, że tracą instynkt samozachowawczy? I będzie żałowała, że ?to? się stało, będzie chciała wrócić, jednak nie wie, że o ile wybaczenie jest możliwe, to… zapomnieć się nie da.

Natasza i Marcin